artykuł z czerwca 1998r.

MUZYCZNE FOBIE DECKARDA
Nie wiem zbytnio jak
zacząć, ale wiem jedno i to chciałbym od razu zaznaczyć: wszelką muzyką
elektroniczną interesowałem się praktycznie od początków mego istnienia. Ktoś się
zaśmieje i powie: "Co on pieprzy za farmazony?"
Jak mam to udowodnić? Kiedy dorastałem, w telewizji często słyszałem
różne muzyczne zwiastuny programowe i podkłady muzyczne do wielorakich dokumentów.
Telewizja była za komuny, jaka była - i co tu sie dziwić, że później w miare
dorastania- dowiadywałem się, że np. zwiastun sportowej niedzieli, okazał się być
utworem "Spiral" VANGELISa. Takich perełek było dużo.
Kiedy byłem w przedszkolu, mój wujek wrócił z Francji i przy okazji
kupił tam vinyl JEAN MICHEL JARRE'a "Oxygene". Co tu dalej
pisać - po prostu zakochałem się w tej muzyce i siedziałem non-stop przy adapterze,
otumaniony do granic możliwości analogowymi dźwiękami.
To był wstęp, a raczej prolog do moich dalszych poszukiwań. W 1986 Jerzy
Łukaszewicz wyreżyserował film pt: "Przyjaciel wesołego diabła".
Sam film nie był super-zajebiście dobry, ale za to muzyka strasznie zapadła mi w
pamięci. Dzięki nakręconej drugiej części tego filmu i co za tym idzie - serialowi -
dowiedziałem się (druga, czy trzecia klasa), że autorem tej muzyki jest MAREK
BILIŃSKI. Oprócz tego, w tym okresie Jarre wydał płytę "Revolution",
a w radiu leciał tytułowy kawałek, który udało mi się nagrać i dlatego też ciągle
go słuchałem.
Rok 1989 przyniósł wiele zmian ... Przez pierwsze lata III RP- rynek i
sprzedaż muzyczna w Polsce była, praktycznie w 95%, w rękach piratów (chociażby taka
firma "Takt"...). Piraci, piratami- dzięki nim, mogłem w końcu bez problemu
kupować kasety i choć byłem małym szczylem - robiłem to. Zacząłem od kupowania
wszystkich kaset Jarre'a. Bilińskiego trudno było kupić, bo wydawany był on w latach
80- tych. Udało mi się go kupić we wznowieniu dokonanym przez Digiton w 1993r
(najbardziej cenie go za dwie pierwsze płyty "Ogród króla świtu" i "E#mc2".
W piątej klasie podstawówki, zakochałem się w filmie "Bladerunner"
(zresztą zostało do dziś) i co za tym idzie - w muzyce Vangelisa. Łatwo się więc
domyślić, że z miejsca zacząłem kupować wszystkie dostępne kasety Vangelisa.
Wyszło wtedy na jaw wiele utworów, które kiedyś obijały mi się o uszy, a nie
wiedziałem, kto je gra. Podobnie było zresztą z Jarrem.
Lata 1991-92, były latami, kiedy wprost zakochałem się w muzycznych
pejzażach Vangelisa, Jarre'a. Niedługo później dołączył zespół TANGERINE DREAM
i KLAUS SCHULZE, czyli prekursorzy "berlińskiej" elektroniki. Nie trzeba
było dalej szukać, zacząłem słuchać audycji Jerzego Kordowicza w radiowej
"Trójce" i wtedy cały świat El-muzyki stanął dla mnie otworem. Równolegle
do typowej El-muzyki, rozwijało się u mnie zainteresowanie muzyką Techno i jej
pochodnymi.
W 1993, co tydzień w sobotę, budziłem się nad ranem, by oglądać "Chill
Out Zone" na MTV. Był to czas, kiedy startowała wytwórnia WARP i słuchałem
wobec tego dużo APHEX TWINa, AUTECHRE, L.F.O. itp. Oprócz Warpa,
było dużo słychać WILLIAMa ORBITa, SALT TANKa, F.S.O.L.a, ORBa,
ORBITALa, SPOOKY'ego itp. Moim zdaniem lata 1993-94, są praktycznie
najlepszym okresem w dziejach muzyki Techno. W tym czasie miało miejsce bardzo dużo
debiutów znaczących do dzisiaj formacji, czy solowych artystów. Przyznam się
nieszczerze, że w tym okresie również ja wystartowałem ze swoją muzyką, ale to był
totalny underground ... Co do nośników owej muzyki: Nie mogłem jakoś wtedy tego
dostać, dopiero po dwóch, trzech latach zaczęły do mnie docierać płyty z Warpa i
innych wytwórni.
Co tu dalej pisać, w latach 1994- 95 byłem już ostro obcykany zarówno w
El-muzyce (polskiej i zagranicznej), jak i w Techno. Kiedy zacząłem dorywczo pracować w
1996 w sklepie muzycznym- miałem już do dyspozycji jeszcze bardziej urozmaicony katalog
muzycznych nowości oraz staroci. W tym też roku nastąpiła u mnie eksplozja poznawanych
twórców muzyki Techno i elektronicznej. Z uwagą przyglądałem się scenie GOA,
HARDCORE, HARD TRANCE, AMBIENT. Wiele wytwórni takich jak: SPIRIT ZONE, DRAGONFLY,
MATSURI, TRANSIENT, FLYING RHINO, "F"COMUNICATIONS, BLUE ROOM, MOKUM itp. -
mogłem osobiście poznać i oczywiście przesłuchać. Przez pewien czas, jak wiekszość
technicznych nastolatków- słuchałem Hardcoru, po jakimś czasie to minęło ... Od tego
czasu, naprawdę dużo miejsca zajęłoby mi wypisywanie różnych grup, czy muzyków
solowych, ponieważ z dnia na dzień ich przybywa. Jedno wiem, do konca życia będe
wierny wszelkim odmianom elektroniki. Jest to naprawdę wielkie uniwersum, jeśli chodzi o
gatunki itp.
Zaczynało się od Jarre'a, Vangelisa, Tangerine Dream. Na czym się
skończy? Sam jestem ciekawy... w ostatnich latach zauważany jest renesans typowej
"berlińskiej" elektroniki i co za tym idzie - starych instrumentów. Typowa
elektronika tworzy sinusoidę. Techno czerpie inspiracje z różnych gatunków, czy
twórców. Prekursorzy są różni: KRAFTWERK, TANGERINE DREAM, CAN
... Myślę, że zawsze warto poszukiwać ... może trafimy na coś, co odpowie w 100%
naszym gustom. Ja te 100% znalazłem. Jestem z tego bardzo dumny i w związku z tym od
wielu lat promuję polską elektronikę, jak i gram.
Cóż mogę jeszcze napisać? Dlaczego zachęcam czytelnika niniejszych
wypocin, do sięgnięcia po elektronikę lub Techno? Muzyka ta bywa często podstawą do
refleksji, zadumy, transu ... Możemy wyobrażać sobie podczas jej słuchania, co tylko
nam dusza i fantazja podpowie. Ktoś powie zatem: "No dobra, to od czego
zacząć?". Ja na to: "Od wszystkiego!". No tak, ale to jest troche
trudne... Oto mały skrót tytułów, które trzeba poznać. Jeżeli się spodobają -
zapraszam na bardziej wnikliwe poszukiwania w uniwersum muzyki elektronicznej, a jest co
słuchać ...
1. TANGERINE DREAM - "RICOCHET"
2. TANGERINE DREAM - "STRATOSFEAR" 3. VANGELIS- "CHARIOTS OF FIRE"
4. VANGELIS- "BLADERUNNER"
5. VANGELIS- "SPIRAL"
6. JEAN MICHEL JARRE- "OXYGENE"
7. JEAN MICHEL JARRE- "EQUINOXE"
8. KLAUS SCHULZE- "MOONDAWN"
9. ASHRA- "NEW AGE OF EARTH"
10. FUTURE SOUND OF LONDON- "LIFEFORMS"
11. ORBITAL- "BROWN ALBUM"
12. ORB- "U.F.ORB"
13. APHEX TWIN- "SELECTED AMBIENT WORKS"
14. AUTECHRE- "INCUNABULA"
15. MAREK BILIŃSKI- "OGRÓD KRÓLA ŚWITU"
16. Różne składanki GOA TRANCE'owe lub innych gatunków
17. ASTRAL PROJECTION- "DANCING GALAXY"
18. OFORIA- "DELIRIOUS"
Jest jeszcze wiele ... wiele równie zaye-beast-ych pozycji, ale nie mam już
sił wyliczać ...
Deckard z Gdyni |