Na początek proponuje skupić się na istotnych publikacjach, które cieszą
się dużą popularnością w wąskiej i elitarnej grupie fanów El-muzyki - do roku 1996
wyszło sporo tytułów, ale głównie na kasetkach. A były to:
| BLOOM DANIEL |
- |
Thorn (foto) |
| DREGER |
- |
Striving For The Whole (foto) |
| KALIŃSKI DARIUSZ |
- |
PS.150 |
| KAYANIS |
- |
Oczekiwanie |
| KERYGMA |
- |
Midi Przestrzeń |
| KEY FOLLOW |
- |
Plugged Minds (foto) |
| WŁADYSŁAW "GUDONIS" KOMENDAREK |
- |
Szafirowa Chimera |
| KUCZ KONRAD |
- |
Vita Kontemplatiwa |
| LASOŃ ARTUR |
- |
Znak Zasłuchania |
| ŁOSOWSKI SŁAWOMIR |
- |
Nowe Narodziny |
| MANOWSKI MAREK |
- |
Kamienna Droga |
| MARIGENE |
- |
Wyspa |
| MATWIN ZDZISŁAW |
- |
Undertones |
| OCEAN |
- |
From The Rolling Ocean |
| PACIORKOWSKI PIOTR |
- |
Koniec Jest Początkiem |
| SAMPLE EDIT |
- |
Contact (foto) |
| SIKORA SŁAWOMIR |
- |
Wracam |
| SUI GENERIS |
- |
Trichiliocosm (foto) |
| SZCZEPAŃSKI BOGDAN |
- |
Sny |
| SZYMALSKI ANDRZEJ |
- |
Sudetony |
| WOLSKI ANDRZEJ- EQ |
- |
Odmienne Stany |
| ZIELIŃSKA BARBARA & OCHMANN WENANCJUSZ |
- |
Wizje |
| X-RAY |
- |
Przechodząc Na Drugą Stronę Lustra |
|
|
| skladanka TANGRAM |
- |
Sampler vol. 1 |
| skladanka TANGRAM |
- |
Sampler vol. 2 |
| skladanka TANGRAM |
- |
Moogazyn |
| skladanka TANGRAM |
- |
Infomania Ep |
W pierwszych edycjach sukces
odniosła grupa KEY FOLLOW, która obok DELIVERa i AYA RL, zajęła w
programie Jerzego Kordowicza Top Tlen 3 miejsce. Duet zespołu stanowią Krzysztof
Kłubo i Adam Torczyński. Muzyka jest dość łatwa w odbiorze i można
zauważyć pewne odniesienia do berlińskiej elektroniki. Ja osobiście lubię trzy
części Plugged Minds - mają one dla mnie wymiar sentymentalny. Drugiego
wydawnictwa KEY FOLLOW nikt się nie doczekał, aczkolwiek na koncercie w 1996 w Piszu
zaprezentowany był nowy materiał. Po czasie Adam Torczyński poświęcił się grafice i
animacji komputerowej, a Krzysztof Kłubo działalnością muzyczną w grupie MILLENIUM
wraz z Tomkiem Rożkiem. Kaseta jest już praktycznie nieosiągalna. Druga połowa
obecnego MILLENIUM, czyli Tomasz Rożek, również wydał kasetę, ale pod pseudo SAMPLE
EDIT. Można na niej znaleźć parę ciekawych utworów, jak chociażby "Święto
szałasów", czy "Eleatea". Trzecią ciekawą pozycją jest
kaseta IRENEUSZA DREGERA - a ciekawe jest to, że cześć utworów znalazła
się też na płycie duetu (?) MEDUZA- szeroko reklamowanego przez Warnera, jakiś
czas temu. Kasetka nieco komercyjna jest bardzo łatwa w odbiorze.
Padło słowo - komercja... i tu na polu komercji spółka wydawnicza X
SERWIS/FC TANGRAM tez miała swój epizod, a to za sprawą wydania płyty i kasety SŁAWOMIRA
ŁOSOWSKIEGO wraz z synem Tomaszem (bębny). Przy okazji wydania płyty mogliśmy
posłuchać sobie muzyki w radiu, czy nawet paru wywiadów z muzykami (szczególnie w
Trójmieście). Na płycie znalazły się takie hity jak: "Nowe narodziny"
czy "Przytul mnie". Przechadzając się wówczas po Warszawie, można
było zauważyć plakat tej płyty na szybach sklepu muzycznego.
Dużym sukcesem wydawniczym, wobec grupy fanów El-muzyki, lubujących się w
klimatach berlińskiej szkółki elektronicznej, czyli TANGERINE DREAM lub KLAUSA
SCHULZE- było wydanie debiutanckiej kasety DANIELA BLOOMA - "Thorn".
Był to w sumie konkretny objaw fascynacji muzyką elektroniczną lat 70-tych. Utwory
takie jak: "Copernicus", "Cora", "Hatszepsut",
"Harmonia"- rozwaliły wielu fanów (w szczególności na koncertach w
toruńskim planetarium, oraz na ZEF'ie 96 w Piszu). Po za tym sama postać Daniela -
wykształconego archeologa, mającego nad wyraz przyjazny stosunek do fanów była
ciekawa... a to jest ważne. Teraz Daniel gra w zespole PSYCHICAL LOVE i zaczynają
oni odnosić już pierwsze sukcesy na polu muzyki technicznej.
Bardzo ciekawym artystą jest bez wątpienia KONRAD KUCZ, który
uwielbia folk góralski oraz Berlińska elektronikę. Jego instrumentarium to praktycznie
same analogi. Kaseta pt. "Vita Contemplativa" jest totalnie medytacyjna
i chill outowa. Ogólnie Kucz cieszy się dużą popularnością w kręgach El-
muzycznych. Co do medytacji - na uwagę zasługuje dość eksperymentalna (i ascetyczna w
swym wydaniu) kaseta ARTURA LASONIA pt. "Znak zasłuchania". W
wydawnictwach X SERWISU/FC TANGRAM widoczny jest także wątek religijny, który ma
miejsce na przykład w twórczości DARIUSZA KALIŃSKIEGO. Mamy też
wydawnictwo dość eksperymentalno - awangardowe - a mowa tu o Macieju Sztomberskim
pseudo: X-RAY. Jego kasetka "Przechodząc na drugą stronę lustra"
narobiła sporego szumu, zwłaszcza podczas wykonywania live na ZEF-ie w 95 r. Dla mnie
bardzo podoba się debiutancka kaseta Rafała Szabana (mieszkającego w
Londynie) pod nazwą SUI GENERIS. Jest tu wiele smaczków i wydawnictwo cieszy się
wciąż sporą popularnością. Jest też parę intrygujących wydawnictw, takich jak
kasetki A.SZYMALSKIEGO, czy duety ZIELIŃSKA & OCHMANN.
Nie będę w tym artykule rozpisywał się o wszystkich artystach, bo
zajęło by to jeszcze sporo miejsca, a bardziej chciałbym zwrócić uwagę na aspekt
ideowy wydawnictwa oraz na jego upadek. Warto w tym miejscu wspomnieć o osobach, które
kierowały TANGRAMEM. Jego prezesem był SŁAWOMIR WIĘCKOWSKI (prywatnie fan
TANGERINE DREAM), z kolei działem fonograficznym zarządzał JACEK DĄBKOWSKI
(prywatnie fan KLAUSA SCHULZE). Główną dyrektywą była po prostu promocja polskiej
muzyki elektronicznej - próba zwrócenia mediów na konkretnych artystów i konkretną
muzykę. Miejscami udawało się, bo np. niejaki pan ANDRZEJ KAŁUSZKO (twórca
"Filmidła" - z zamiłowania też muzyk) nakręcił krótki (niestety) program
dokumentalny o Zlocie Elektronicznych Fanatyków '95, który wyemitowany został w
pierwszym programie TVP. Niestety jednak wydawanie muzyki nie szło w parze z profitami w
postaci pieniądza. Sam nie chce wnikać w szczegóły, dlaczego upadło to wydawnictwo, a
niedługo potem fan club TANGRAM. Być może chodziło tu o pieniądze - nie wiem i nie
chcę już tego rozważać.
Organizacja dwóch zlotów w Piszu, wydanie sporej ilości kaset i płyt,
wysyłkowa działalność klubu, spontaniczność działania i życzliwość dla odbiorcy
- to główne atuty tamtego świetnego okresu. Równocześnie mogliśmy słuchać muzyki w
radiu: w audycjach JERZEGO KORDOWICZA w III programie oraz w audycji MICHAŁA
ZIOŁO w Rozgłośni Harcerskiej. W roku 1997 coś zaczęło się powoli psuć: nie
pojawiła się seria nowych wydawnictw, a kolejny Zlot Elektronicznych Fanatyków miał
nowego organizatora - okazał się nim GENERATOR. Dalej było już coraz gorzej -
padło wydawnictwo X SERWIS/FC TANGRAM a później oficjalnie (bo wiadomo było już od
dawna) padł sam FC TANGRAM. Niestety dobre idee nie wystarczyły w utrzymaniu
wydawnictwa, a szkoda, bo kto wie jak by się to potoczyło dalej. Pieniądze w tym
wypadku okazały się istotne. Panowie WIĘCKOWSKI i DĄBKOWSKI rozeszli się w dwie
strony. Co prawda na ostatnim ZEF'ie oboje pojawili się, ale tylko jako fani i
słuchacze. Ex prezes FC TANGRAM przyjechał z płytami i zaprezentował nowe bootlegi
TANGERINE DREAM.
Cieszy mnie fakt, że część artystów, którzy w sumie stawiali pierwsze
kroki, mogli zadebiutować w tym wydawnictwie, a w miarę upływu czasu ich muzyka
doczekała się szerszego grona wielbicieli. Zresztą i tak należą się podziękowania
dla Jerzego Kordowicza, Michała Zioło i redaktorów lokalnych stacji za promocje
El-muzyki zarówno polskiej jak i zagranicznej. Aktualnie nowości w elektronice dostępne
są w magazynie Estrada I Studio w stałej rubryce "Moogazyn". Tam też
można czasem poczytać artykuły lub wywiady przeprowadzane przez SŁAWOMIRA
WIĘCKOWSKIEGO oraz ARTURA LASONIA.
Mnie osobiście tamten zapaleńczy okres wydawania nowych płyt i kaset
bardzo się podobał. Fani byli wprost bombardowani lawiną nowych wydawnictw, koncertów
itp. Ja sam w miarę możliwości bywania w Warszawie odwiedzałem TANGRAM (he- jak
miałem 15/16 lat ;-).Teraz zostały już tylko wspomnienia, sentymenty no i sama muzyka.
Ciekawe, co inni o tym sądzą... Ja na pewno nie żałuję straconego czasu i pieniędzy
na zakupy, zloty, koncerty itp. Wprost przeciwnie, świetnie się bawiłem - ale czy szef
X SERWISU też się dobrze bawił? Na pewno należą mu się ukłony za to, że zgodził
się zainwestować w tak elitarną muzykę.
A jak wygląda dzień dzisiejszy? To zależy, z jakiego punktu patrzeć.
Ukazuje się coraz więcej płyt w klimatach techniczno - elektronicznych itp. Powstają w
kraju rodzime labele promujące nową polską elektronikę - młodzi, jak i już dość
znani muzycy, mają już większą szansę na zaprezentowanie się. Być może szef firmy
VISION MUSIC (z Gdyni) kiedyś zgodzi się na wydanie składaka z polską El-muzyką i
okolicami. Ale to tylko plany. Wiadomo - liczą się fakty i działania. Trzeba być
dobrej myśli, przynajmniej ja mam pewną dozę optymizmu.
Dziękuję za wspólną retrospektywę tego wydawnictwa i życzę udanych
poszukiwań muzycznych, a jest z czego wybierać - uniwersum ambitnej muzyki jest spore.
Deckard (Gdynia) |