m u z y c z n e   f o b i e   d e c k a r d a

powrót na główną strone musicy

 

artykuł z listopada 1998r.



   Przełom roku 92 i 93 był dla fanów muzyki elektronicznej, a w szczególności polskiej- okresem wielkiej radości. Oto powstało nowe wydawnictwo muzyczne - efekt połączenia trzech instytucji: Fanclubu zespołu Tangerine Dream - TANGRAM, komputerowej firmy X SERWIS, oraz koncernu SOUND POL. W sumie, całość nosiła nazwę X SERWIS/FC TANGRAM, ale trzeba zaznaczyć, że w pierwszych trzech edycjach dużą rolę odgrywał też POL SOUND.


   Na początek proponuje skupić się na istotnych publikacjach, które cieszą się dużą popularnością w wąskiej i elitarnej grupie fanów El-muzyki - do roku 1996 wyszło sporo tytułów, ale głównie na kasetkach. A były to:

BLOOM DANIEL - Thorn (foto)
DREGER - Striving For The Whole (foto)
KALIŃSKI DARIUSZ - PS.150
KAYANIS - Oczekiwanie
KERYGMA - Midi Przestrzeń
KEY FOLLOW - Plugged Minds (foto)
WŁADYSŁAW "GUDONIS" KOMENDAREK - Szafirowa Chimera
KUCZ KONRAD - Vita Kontemplatiwa
LASOŃ ARTUR - Znak Zasłuchania
ŁOSOWSKI SŁAWOMIR - Nowe Narodziny
MANOWSKI MAREK - Kamienna Droga
MARIGENE - Wyspa
MATWIN ZDZISŁAW - Undertones
OCEAN - From The Rolling Ocean
PACIORKOWSKI PIOTR - Koniec Jest Początkiem
SAMPLE EDIT - Contact (foto)
SIKORA SŁAWOMIR - Wracam
SUI GENERIS - Trichiliocosm (foto)
SZCZEPAŃSKI BOGDAN - Sny
SZYMALSKI ANDRZEJ - Sudetony
WOLSKI ANDRZEJ- EQ - Odmienne Stany
ZIELIŃSKA BARBARA & OCHMANN WENANCJUSZ - Wizje
X-RAY - Przechodząc Na Drugą Stronę Lustra
 
 

niektóre publikacje podane w liście powyżej

 
 
skladanka TANGRAM - Sampler vol. 1
skladanka TANGRAM - Sampler vol. 2
skladanka TANGRAM - Moogazyn
skladanka TANGRAM - Infomania Ep

   W pierwszych edycjach sukces odniosła grupa KEY FOLLOW, która obok DELIVERa i AYA RL, zajęła w programie Jerzego Kordowicza Top Tlen  3 miejsce. Duet zespołu stanowią Krzysztof Kłubo i Adam Torczyński. Muzyka jest dość łatwa w odbiorze i można zauważyć pewne odniesienia do berlińskiej elektroniki. Ja osobiście lubię trzy części Plugged Minds - mają one dla mnie wymiar sentymentalny. Drugiego wydawnictwa KEY FOLLOW nikt się nie doczekał, aczkolwiek na koncercie w 1996 w Piszu zaprezentowany był nowy materiał. Po czasie Adam Torczyński poświęcił się grafice i animacji komputerowej, a Krzysztof Kłubo działalnością muzyczną w grupie MILLENIUM wraz z Tomkiem Rożkiem. Kaseta jest już praktycznie nieosiągalna. Druga połowa obecnego MILLENIUM, czyli Tomasz Rożek, również wydał kasetę, ale pod pseudo SAMPLE EDIT. Można na niej znaleźć parę ciekawych utworów, jak chociażby "Święto szałasów", czy "Eleatea". Trzecią ciekawą pozycją jest kaseta IRENEUSZA DREGERA - a ciekawe jest to, że cześć utworów znalazła się też na płycie duetu (?) MEDUZA- szeroko reklamowanego przez Warnera, jakiś czas temu. Kasetka nieco komercyjna jest bardzo łatwa w odbiorze.

   Padło słowo - komercja... i tu na polu komercji spółka wydawnicza X SERWIS/FC TANGRAM tez miała swój epizod, a to za sprawą wydania płyty i kasety SŁAWOMIRA ŁOSOWSKIEGO wraz z synem Tomaszem (bębny). Przy okazji wydania płyty mogliśmy posłuchać sobie muzyki w radiu, czy nawet paru wywiadów z muzykami (szczególnie w Trójmieście). Na płycie znalazły się takie hity jak: "Nowe narodziny" czy "Przytul mnie". Przechadzając się wówczas po Warszawie, można było zauważyć plakat tej płyty na szybach sklepu muzycznego.

   Dużym sukcesem wydawniczym, wobec grupy fanów El-muzyki, lubujących się w klimatach berlińskiej szkółki elektronicznej, czyli TANGERINE DREAM lub KLAUSA SCHULZE- było wydanie debiutanckiej kasety DANIELA BLOOMA - "Thorn". Był to w sumie konkretny objaw fascynacji muzyką elektroniczną lat 70-tych. Utwory takie jak: "Copernicus", "Cora", "Hatszepsut", "Harmonia"- rozwaliły wielu fanów (w szczególności na koncertach w toruńskim planetarium, oraz na ZEF'ie 96 w Piszu). Po za tym sama postać Daniela - wykształconego archeologa, mającego nad wyraz przyjazny stosunek do fanów była ciekawa... a to jest ważne. Teraz Daniel gra w zespole PSYCHICAL LOVE i zaczynają oni odnosić już pierwsze sukcesy na polu muzyki technicznej.

   Bardzo ciekawym artystą jest bez wątpienia KONRAD KUCZ, który uwielbia folk góralski oraz Berlińska elektronikę. Jego instrumentarium to praktycznie same analogi. Kaseta pt. "Vita Contemplativa" jest totalnie medytacyjna i chill outowa. Ogólnie Kucz cieszy się dużą popularnością w kręgach El- muzycznych. Co do medytacji - na uwagę zasługuje dość eksperymentalna (i ascetyczna w swym wydaniu) kaseta ARTURA LASONIA pt. "Znak zasłuchania". W wydawnictwach X SERWISU/FC TANGRAM widoczny jest także wątek religijny, który ma miejsce na przykład w twórczości DARIUSZA KALIŃSKIEGO. Mamy też wydawnictwo dość eksperymentalno - awangardowe - a mowa tu o Macieju Sztomberskim pseudo: X-RAY. Jego kasetka "Przechodząc na drugą stronę lustra" narobiła sporego szumu, zwłaszcza podczas wykonywania live na ZEF-ie w 95 r. Dla mnie bardzo podoba się debiutancka kaseta Rafała Szabana (mieszkającego w Londynie) pod nazwą SUI GENERIS. Jest tu wiele smaczków i wydawnictwo cieszy się wciąż sporą popularnością. Jest też parę intrygujących wydawnictw, takich jak kasetki A.SZYMALSKIEGO, czy duety ZIELIŃSKA & OCHMANN.

   Nie będę w tym artykule rozpisywał się o wszystkich artystach, bo zajęło by to jeszcze sporo miejsca, a bardziej chciałbym zwrócić uwagę na aspekt ideowy wydawnictwa oraz na jego upadek. Warto w tym miejscu wspomnieć o osobach, które kierowały TANGRAMEM. Jego prezesem był SŁAWOMIR WIĘCKOWSKI (prywatnie fan TANGERINE DREAM), z kolei działem fonograficznym zarządzał JACEK DĄBKOWSKI (prywatnie fan KLAUSA SCHULZE). Główną dyrektywą była po prostu promocja polskiej muzyki elektronicznej - próba zwrócenia mediów na konkretnych artystów i konkretną muzykę. Miejscami udawało się, bo np. niejaki pan ANDRZEJ KAŁUSZKO (twórca "Filmidła" - z zamiłowania też muzyk) nakręcił krótki (niestety) program dokumentalny o Zlocie Elektronicznych Fanatyków '95, który wyemitowany został w pierwszym programie TVP. Niestety jednak wydawanie muzyki nie szło w parze z profitami w postaci pieniądza. Sam nie chce wnikać w szczegóły, dlaczego upadło to wydawnictwo, a niedługo potem fan club TANGRAM. Być może chodziło tu o pieniądze - nie wiem i nie chcę już tego rozważać.
 

Sławomir Więckowski z Deckardem (1995)


   Organizacja dwóch zlotów w Piszu, wydanie sporej ilości kaset i płyt, wysyłkowa działalność klubu, spontaniczność działania i życzliwość dla odbiorcy - to główne atuty tamtego świetnego okresu. Równocześnie mogliśmy słuchać muzyki w radiu: w audycjach JERZEGO KORDOWICZA w III programie oraz w audycji MICHAŁA ZIOŁO w Rozgłośni Harcerskiej. W roku 1997 coś zaczęło się powoli psuć: nie pojawiła się seria nowych wydawnictw, a kolejny Zlot Elektronicznych Fanatyków miał nowego organizatora - okazał się nim GENERATOR. Dalej było już coraz gorzej - padło wydawnictwo X SERWIS/FC TANGRAM a później oficjalnie (bo wiadomo było już od dawna) padł sam FC TANGRAM. Niestety dobre idee nie wystarczyły w utrzymaniu wydawnictwa, a szkoda, bo kto wie jak by się to potoczyło dalej. Pieniądze w tym wypadku okazały się istotne. Panowie WIĘCKOWSKI i DĄBKOWSKI rozeszli się w dwie strony. Co prawda na ostatnim ZEF'ie oboje pojawili się, ale tylko jako fani i słuchacze. Ex prezes FC TANGRAM przyjechał z płytami i zaprezentował nowe bootlegi TANGERINE DREAM.

   Cieszy mnie fakt, że część artystów, którzy w sumie stawiali pierwsze kroki, mogli zadebiutować w tym wydawnictwie, a w miarę upływu czasu ich muzyka doczekała się szerszego grona wielbicieli. Zresztą i tak należą się podziękowania dla Jerzego Kordowicza, Michała Zioło i redaktorów lokalnych stacji za promocje El-muzyki zarówno polskiej jak i zagranicznej. Aktualnie nowości w elektronice dostępne są w magazynie Estrada I Studio w stałej rubryce "Moogazyn". Tam też można czasem poczytać artykuły lub wywiady przeprowadzane przez SŁAWOMIRA WIĘCKOWSKIEGO oraz ARTURA LASONIA.

   Mnie osobiście tamten zapaleńczy okres wydawania nowych płyt i kaset bardzo się podobał. Fani byli wprost bombardowani lawiną nowych wydawnictw, koncertów itp. Ja sam w miarę możliwości bywania w Warszawie odwiedzałem TANGRAM (he- jak miałem 15/16 lat ;-).Teraz zostały już tylko wspomnienia, sentymenty no i sama muzyka. Ciekawe, co inni o tym sądzą... Ja na pewno nie żałuję straconego czasu i pieniędzy na zakupy, zloty, koncerty itp. Wprost przeciwnie, świetnie się bawiłem - ale czy szef X SERWISU też się dobrze bawił? Na pewno należą mu się ukłony za to, że zgodził się zainwestować w tak elitarną muzykę.

   A jak wygląda dzień dzisiejszy? To zależy, z jakiego punktu patrzeć. Ukazuje się coraz więcej płyt w klimatach techniczno - elektronicznych itp. Powstają w kraju rodzime labele promujące nową polską elektronikę - młodzi, jak i już dość znani muzycy, mają już większą szansę na zaprezentowanie się. Być może szef firmy VISION MUSIC (z Gdyni) kiedyś zgodzi się na wydanie składaka z polską El-muzyką i okolicami. Ale to tylko plany. Wiadomo - liczą się fakty i działania. Trzeba być dobrej myśli, przynajmniej ja mam pewną dozę optymizmu.


   Dziękuję za wspólną retrospektywę tego wydawnictwa i życzę udanych poszukiwań muzycznych, a jest z czego wybierać - uniwersum ambitnej muzyki jest spore.

Deckard (Gdynia)

 

Jak na razie prawa do powyższego tekstu otrzymał Megazine
Skopiowanie tego tekstu w większych fragmentach do innych publikacji,
bez uprzedniego powiadomienia nie bedzie etyczne
w stosunku do autora thecard@poczta.onet.pl